Connect with us

MYŚLIBÓRZ

Co się stanie z sędzią Karpus-Rutkowską? Minister nie zdecydował, a RPO interweniuje

Minister Sprawiedliwości jeszcze nie podjął decyzji, czy odwołać sędzię Alicję Karpus-Rutkowską z funkcji wiceprezesa Sądu Rejonowego w Myśliborzu. Sędziowie i KRS się sprzeciwiają, ale i tak decyzja należy do ministra. Tymczasem o sytuację pyta Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich.

 

Przypomnijmy: myśliborska sędzia Karpus-Rutkowska podpadła ministerstwu sprawiedliwości, ponieważ odmówiła aresztowania uczestnika Strajku Kobiet, który uderzył księdza. Sędzia uznała, że nie było przesłanek do zastosowania tymczasowego aresztu, ponieważ materiały dowodowe są jednoznaczne, w tym zabezpieczony monitoring i nie ma ryzyka mataczenia podejrzanego. Sędzia wzięła też pod uwagę fakt, że kapłan z podejrzanym się pogodzili. Orzeczenie sędzi podtrzymał Sąd Okręgowy w Szczecinie, ale ta decyzja nie spodobała się w ministerstwie i ówczesna wiceminister Anna Dalkowska chciała odwołać wiceprezes myśliborskiego sądu.

Dość niespodziewanie nowa Krajowa Rada Sądownictwa negatywnie zaopiniowała wniosek Dalkowskiej, kolegium Sądu Rejonowego w Myśliborzu oraz władze sądów ze Szczecina i okolicy także negatywnie wypowiedzieli się o zamiarze odwołania sędzi ze stanowiska.

Sprawą zajmuje się też Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar.

Jak donosi dziennik Rzeczpospolita, wiceminister Katarzyna Frydrych uważa, że ministerstwo ma kompetencje do odwołania sędzi ze stanowiska „w celu zapewnienia właściwego funkcjonowania sądownictwa powszechnego w wymiarze administracyjnym, lecz nie ma na celu wywołania <<efektu mrożącego>> na sędziach”.

– Ocena przedstawionych sędzi zarzutów dyscyplinarnych pozostaje w kompetencji organów postępowania dyscyplinarnego, tj. rzecznika lub zastępcy rzecznika dyscyplinarnego (na etapie postępowania przedsądowego). W wypadku skierowania wniosku o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej, decyzje dotyczące odpowiedzialności dyscyplinarnej podejmują sądy dyscyplinarne wymienione w art. 110 u.s.p. Organy postępowania dyscyplinarnego są niezależne od Ministra Sprawiedliwości, tj. niezwiązane z Ministrem organizacyjnie ani służbowo. Minister Sprawiedliwości nie ma wpływu na podejmowane przez nie decyzje procesowe” – odpisała Adamowi Bodnarowi wiceminister Katarzyna Frydrych.