Connect with us

BARLINEK

Mieszkańcy chcą ocalić przedwojenne drzewa przed rzezią. Co na to władze Barlinka?

Urząd chce wycinać kolejne drzewa w Barlinku! Tym razem przy jeziorze na ul. Strzeleckiej! – alarmują mieszkańcy miasta. Twierdzą, że nie wszystkie drzewa zagrażają bezpieczeństwu, a co za tym idzie, nie ma konieczności wycinki. Co na to władze gminy?

 

Zawiązał się sprzeciw społeczny przeciwko wycince drzew przy ulicy Strzeleckiej. Jak argumentują inicjatorzy akcji, po wstępnych konsultacjach z dendrologami, stwierdzono brak podstaw do usunięcia drzew.

Drzewa, które chcą ocalić mieszkańcy, rosną na odcinku rondo-Cafe Strzelecka.

– Drzewa przy Strzeleckiej nasadzono jeszcze przed wojną i z całą pewnością można je nazwać krajobrazowym dziedzictwem. Wraz z drzewami na ulicy Sportowej stanowiły część założeń krajobrazowych miasta nadając mu jego niepowtarzalny charakter, ale także spełniając konkretną funkcję, jakim jest zacienienie ulicy. Strzelecka to jeden z głównych szlaków spacerowych nad jezioro, a więc cień w lecie jest tam bardzo potrzebny. W chwili obecnej niektóre z wnioskowanych do wycinki drzew faktycznie są w stanie, który może stanowić zagrożenie dla użytkowników drogi, jednak większość z nich, poddana regularnym zabiegom pielęgnacyjnym, wciąż może zdobić przestrzeń Barlinka – apeluje Paweł Cichecki, jeden z protestujących przeciwko wycince.

Wskazuje, że drzewa przy Strzeleckiej nie kolidują z żadną planowaną w mieście inwestycją, zatem ich wycinka nie jest koniecznością, a zabiegiem pielęgnacyjnym mającym na celu zapewnić bezpieczeństwo w mieście.

Zapytaliśmy barlinecki magistrat o powód wycinki, jak również o to, czy pozwolenie na wycinkę zostało już wydane i przez kogo. Nie otrzymaliśmy jak na razie żadnej odpowiedzi. Do sprawy ma się też odnieść Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.