Connect with us

MYŚLIBÓRZ

Sąd umarza postępowanie w sprawie protestów. Policja nie musiała iść do Sądu

Jest finał głośnej sprawy związanej z Protestami Kobiet. Milena Kwiatkowska, uznana przez myśliborską policję za organizatora strajków, została uniewinniona przez Sąd.

 

„Wszystkie okoliczności wskazują jednoznacznie, że brak było podstaw do przypisania Milenie Kwiatkowskiej odpowiedzialności za wykroczenia. Przy czym dotyczy to wszystkich sformowanych przez oskarżyciela zarzutów, które w istocie sprowadzały się do jednego, rozciągniętego w czasie, zachowania Mileny Kwiatkowskiej polegającego na pokojowym i niewzbronionym prawem wyrażaniu swojego stanowiska, do którego jako człowiek, obywatel Rzeczpospolitej Polskiej, kobieta miała prawo i za które karać nie powinno się jej” – tak uzasadnia myśliborski Sąd umorzenie sprawy Mileny Kwiatkowskiej, niepełnosprawnej mieszkanki Myśliborza, która wyrażała swoją opinię podczas protestów sprowokowanych orzeczeniem upolitycznionego Trybunału Konstytucyjnego, który prawie całkowicie zakazuje aborcji.

Sąd nie zostawił suchej nitki na policji, która domagała się ukarania mieszkanki Myśliborza. Wcześniej kobieta nie przyznała się do winy i nie chciała się zgodzić na karę 500 złotych mandatu. Koszty postępowania pokrywa Skarb Państwa, z pieniędzy podatników. Nie bez znaczenia jest też postawa myśliborskiej policji, która nie musiała kierować sprawy do Sądu, a mimo wszystko to zrobiła.

Decyzja myśliborskiego Sądu to ważne orzeczenie, które pokazuje, że w Polsce można wyrażać swoje zdanie i można brać udział w pokojowych demonstracjach. W całym kraju podobnych spraw było dużo i sądy zwykle stawały po stronie oskarżanych kobiet, przyznając im prawo do manifestowania swoich poglądów.