wtorek, 21 lipca, 2026
spot_img
spot_imgspot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Lekarze alarmują: Wystarczy jedno ugryzienie, skutecznego leczenia nadal nie ma

Kleszczowe zapalenie mózgu (KZM) przestaje być chorobą kojarzoną wyłącznie z północno-wschodnią Polską. Najnowszy raport Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowego Instytutu Badawczego oraz Głównego Inspektora Sanitarnego pokazuje, że zakażenia występują już we wszystkich województwach. Co szczególnie niepokoi lekarzy, aż 99 proc. zgłoszonych przypadków w 2025 roku wymagało hospitalizacji, a skutecznego leku zwalczającego wirusa nadal nie ma.

Najwięcej zachorowań odnotowano w województwie podlaskim – 228 przypadków, niewiele mniej w mazowieckim – 215, a na trzecim miejscu znalazło się warmińsko-mazurskie – 133 zachorowania. Kolejne miejsca zajęły województwa lubelskie – 71 przypadków oraz dolnośląskie – 68 przypadków. Jednocześnie autorzy raportu podkreślają, że przypadki KZM rejestrowane są już w całym kraju, co potwierdza rozszerzanie się zasięgu występowania wirusa.

Największy wzrost liczby zachorowań w porównaniu z 2024 rokiem odnotowano w województwach dolnośląskim, mazowieckim i podlaskim. Wyraźny wzrost wystąpił również w województwach śląskim, lubelskim, warmińsko-mazurskim oraz małopolskim.

Eksperci wskazują, że zwiększająca się liczba zakażeń jest związana między innymi ze zmianami klimatycznymi. Coraz łagodniejsze zimy i wydłużający się okres wysokich temperatur sprzyjają wzrostowi populacji kleszczy oraz wydłużeniu sezonu ich aktywności. Znaczenie ma również większa mobilność ludzi, która ułatwia rozprzestrzenianie chorób przenoszonych przez te pajęczaki.

Do zakażenia dochodzi najczęściej podczas ukłucia przez zakażonego kleszcza. Możliwe jest również zakażenie po spożyciu niepasteryzowanego mleka od zakażonych zwierząt, choć takie przypadki należą do rzadkości. W przeciwieństwie do boreliozy, w przypadku KZM czas przebywania kleszcza na skórze nie ma znaczenia. Wirus znajduje się w ślinie pajęczaka i może zostać przekazany człowiekowi już w chwili ukłucia.

Okres wylęgania choroby wynosi zazwyczaj od 7 do 14 dni. Początkowo pojawiają się objawy przypominające grypę – gorączka, bóle mięśni, zmęczenie, nudności oraz bóle głowy. U części zakażonych rozwija się druga faza choroby, w której dochodzi do zajęcia ośrodkowego układu nerwowego. Może rozwinąć się zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie mózgu lub zapalenie rdzenia kręgowego. Towarzyszą temu silne bóle głowy, sztywność karku, zaburzenia świadomości, problemy z koordynacją ruchową, a także porażenia.

Konsekwencje zakażenia bywają bardzo poważne. Według danych PZH u 35–58 proc. pacjentów z zajęciem ośrodkowego układu nerwowego pozostają trwałe powikłania neurologiczne, obejmujące między innymi zaburzenia pamięci, przewlekłe bóle głowy, problemy z koncentracją czy niedowłady. Statystycznie około jeden na 100 chorych umiera z powodu zakażenia.

Kleszcze występują już nie tylko w lasach. Można je spotkać również w parkach, na działkach, w przydomowych ogrodach, na skwerach oraz terenach rekreacyjnych. Szczególnie niebezpieczne są niewielkie nimfy, które ze względu na swoje rozmiary często pozostają niezauważone na skórze.

Lekarze podkreślają, że nie istnieje specyficzny lek przeciwko wirusowi kleszczowego zapalenia mózgu. Leczenie ogranicza się do łagodzenia objawów i wspomagania organizmu. Jedyną skuteczną metodą zapobiegania zachorowaniu pozostaje szczepienie ochronne. Pełny schemat obejmuje trzy dawki podstawowe, a dla utrzymania odporności konieczne jest przyjmowanie dawek przypominających co 3–5 lat.

Popularne Artykuły