Zero. Tyle inwestycji w formule partnerstwa publiczno-prywatnego zrealizowały w ostatnich pięciu latach samorządy powiatu myśliborskiego. Bez wyjątku. Odpowiedzi na wnioski o dostęp do informacji publicznej, jakie otrzymaliśmy z gmin Dębno, Nowogródek Pomorski, Myślibórz i Boleszkowice oraz ze Starostwa Powiatowego w Myśliborzu, rysują spójny obraz: model PPP, promowany od lat jako sposób na realizację dużych inwestycji bez obciążania budżetu gminy, w tym regionie po prostu nie istnieje. Do tego dochodzi osobny problem – Gmina Barlinek w ogóle nie odpowiedziała na wniosek.
Wystąpiliśmy z wnioskami o udostępnienie informacji publicznej do wszystkich jednostek samorządu terytorialnego w powiecie myśliborskim, pytając o inwestycje realizowane w formule PPP w latach 2020–2025. Odpowiedzi, mimo różnic w formie i szczegółowości, sprowadzają się do jednego zdania: takich inwestycji nie było.
Gmina Dębno krótko poinformowała, że z tej formy współpracy w analizowanym okresie nie korzystano. Niemal identycznie odpowiedziała Gmina Nowogródek Pomorski, wskazując, że nie realizowała żadnej inwestycji w tej formule. Gmina Myślibórz poszła o krok dalej, zastrzegając, że nie tylko nie realizowała i nie współrealizowała, ale też nie przygotowywała żadnego przedsięwzięcia w tym modelu. Gmina Boleszkowice potwierdziła to samo, dodając, że w analizowanym okresie nie prowadziła żadnych projektów inwestycyjnych opartych na współpracy z partnerem prywatnym. Do tego zestawienia dołączyło również Starostwo Powiatowe w Myśliborzu, informując, że ani sam powiat, ani jego jednostki organizacyjne nie realizowały i nie realizują obecnie żadnej inwestycji w tej formule.
Barlinek milczy – i to nie pierwszy raz
Najbardziej niepokojącym elementem tego zestawienia nie jest jednak brak inwestycji PPP – bo ten problem, jak widać, dotyczy całego powiatu – lecz reakcja, a właściwie jej brak, ze strony Gminy Barlinek. Urząd nie udzielił odpowiedzi na wniosek o informację publiczną i nie jest to pierwszy taki przypadek. Tymczasem ustawa o dostępie do informacji publicznej nakłada na organy administracji publicznej obowiązek udzielenia odpowiedzi w ustawowym terminie, a jego niedotrzymanie stanowi naruszenie prawa, niezależnie od tego, jak merytorycznie prosta byłaby odpowiedź. Skoro sąsiednie gminy potrafiły odpisać jednym zdaniem, trudno znaleźć usprawiedliwienie dla milczenia Barlinka – zwłaszcza że, jak wskazujemy, jest to praktyka powtarzalna, a nie jednorazowe przeoczenie.
Zdjęcie z przedsiębiorcą kontra realna współpraca
Trudno o bardziej wymowny kontrast niż ten, który wyłania się z zestawienia tych odpowiedzi z tym, co samorządowcy powiatu myśliborskiego niekiedy pokazują w mediach społecznościowych. Zdjęcia z przedsiębiorcami, uściski dłoni przy okazji podpisywania listów intencyjnych, zapowiedzi „wielkich inwestycji” i „przełomowej współpracy z biznesem” – to stały element komunikacji lokalnych władz. Problem w tym, że żadna z tych deklaracji, przynajmniej w ciągu ostatnich pięciu lat, nie przełożyła się na formalne, policzalne partnerstwo publiczno-prywatne, które można by rozliczyć z konkretnej wartości, zakresu i efektu.
Partnerstwo publiczno-prywatne to nie tylko wspólne zdjęcie czy podpisanie listu intencyjnego. To sformalizowany, wieloletni model finansowania i realizacji inwestycji, w którym strona prywatna angażuje kapitał i know-how, a strona publiczna – nieruchomości, gwarancje czy dochody z przyszłej eksploatacji. To narzędzie, po które od lat sięgają inne samorządy w Polsce, budując w ten sposób m.in. baseny, parkingi, obiekty sportowe czy infrastrukturę energetyczną – bez konieczności zaciągania kredytów czy szukania środków w budżecie.
Dlaczego nikt tego nie robi?
Odpowiedzi urzędów nie wyjaśniają, dlaczego żaden z pięciu samorządów powiatu myśliborskiego przez pięć lat nie zdecydował się nawet na przygotowanie takiego projektu – Gmina Myślibórz wprost zaznaczyła, że nie prowadziła nawet prac przygotowawczych. Może to wynikać z braku odpowiednich kompetencji urzędniczych do przygotowania i wynegocjowania takiej umowy, z ostrożności wobec skomplikowanych procedur przetargowych właściwych dla PPP, a może po prostu z braku politycznej woli, by wiązać się z prywatnym partnerem na wiele lat w modelu, który wymaga transparentności i szczegółowego rozliczania wkładu obu stron.
Tak czy inaczej, w powiecie myśliborskim, regionie z realnym potencjałem inwestycyjnym i bliskością granicy z Niemcami, model, który mógłby odciążyć budżety gmin i przyspieszyć rozwój lokalnej infrastruktury, pozostaje wyłącznie teorią. Realna współpraca z biznesem kończy się, jak na razie, na etapie zdjęcia do mediów społecznościowych – a w przypadku Barlinka nawet na odpowiedzi na proste pytanie od obywatela nie starczyło woli.





