niedziela, 16 sierpnia, 2026
spot_img
spot_imgspot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Nowy rok szkolny, nowe menu. Od 1 września stołówki czeka rewolucja żywieniowa

Wraz z początkiem roku szkolnego 2026/2027 w polskich szkołach i przedszkolach zacznie obowiązywać znowelizowane rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia dotyczące żywienia dzieci i młodzieży. Dla dyrektorów placówek i firm cateringowych oznacza to, że jadłospisy, receptury oraz organizację pracy stołówek trzeba przygotować jeszcze przed 1 września – zmiany wchodzą w życie z dniem rozpoczęcia nauki.

Sercem nowych przepisów jest wyraźne przesunięcie akcentu w stronę posiłków opartych na roślinach. Placówki będą zobowiązane co najmniej raz w tygodniu podać na obiad danie przygotowane wyłącznie z roślin strączkowych, bez jakichkolwiek składników odzwierzęcych. Obok tego w tygodniowym rozkładzie mają znaleźć się dwa dni z obiadem mięsnym oraz jeden dzień z rybą – w obu przypadkach dzieci niejedzące mięsa czy ryb powinny mieć zapewnioną alternatywę, najczęściej opartą właśnie na strączkach. Pozostaje jeszcze jeden, „elastyczny” dzień, kiedy stołówka sama decyduje, czy zaserwuje danie roślinne, mączne czy rybne.

Nowością jest też wymóg, by przynajmniej dwa razy w tygodniu zupy gotowano na bazie warzywnej, a nie mięsnej. To razem z większym udziałem produktów pełnoziarnistych, sezonowych warzyw i owoców ma – w zamyśle autorów przepisów – poprawić jakość odżywczą posiłków serwowanych dzieciom.

Mniej smażenia, więcej ograniczeń w sklepikach

Rozporządzenie reguluje też sposób przygotowania potraw. Dania smażone będą mogły pojawiać się na stołówkowym menu najwyżej dwa razy w tygodniu, a każdy posiłek powinien zawierać warzywa lub owoce, przy czym to warzyw ma być więcej. Podobne zaostrzenie obejmie szkolne sklepiki – tam również postawiono na większy udział warzyw i produktów z pełnego ziarna, ograniczenie smażenia oraz dopuszczenie napojów roślinnych, o ile te spełnią określone limity zawartości cukru i soli, a dodatkowo zostaną wzbogacone o wapń i witaminę B12.

Nowe przepisy precyzują też, ile energii powinien dostarczać szkolny obiad – od 20 do 30 procent dziennego zapotrzebowania kalorycznego dziecka, liczonego w ujęciu dziesięciodniowym zgodnie z aktualnymi normami żywienia.

Eksperci zwracają uwagę, że dla wielu placówek wdrożenie nowych zasad będzie oznaczać coś więcej niż korektę kilku pozycji w jadłospisie. Marcin Tischner z Fundacji ProVeg wskazuje, że zmiana wymaga przeplanowania całego menu, reorganizacji pracy kuchni, aktualizacji zamówień u dostawców, przeszkolenia personelu stołówek, a także rozmowy z rodzicami i uczniami, żeby nowe dania zostały dobrze przyjęte.

W praktyce oznacza to, że dyrektorzy szkół i przedszkoli, a także firmy cateringowe obsługujące placówki oświatowe, mają przed sobą kilka tygodni intensywnych przygotowań – od zmiany receptur, przez przeszkolenie kucharzy, po dostosowanie umów z dostawcami produktów spożywczych, tak by od pierwszego dzwonka nowego roku szkolnego stołówki były gotowe na wymogi znowelizowanego rozporządzenia.

Popularne Artykuły