Oświadczenie
15.07.2026
Mijają już prawie dwa lata od czasu zakończenia naszej pracy w szpitalu w Barlinku. Pomimo głosów krytyki w naszym kierunku, staraliśmy się nie angażować w ocenę pracy szpitala, chociaż istnieją ku temu argumenty, o części z nich wypowiedzieli się jeszcze niezastraszeni pracownicy szpitala.
Jednak obecny atak ze strony prezesa zawarty w jego „orędziu” spowodował, że nie możemy zachować bierności. Zarzut o zawieszaniu działalności Interny w latach 2022 i 2023, który miał być „kaprysem” urlopowym lekarzy oddziału dotyczy wszystkich nas dwóch (niżej podpisanych), bo tylu wówczas nas zostało do obsady całodobowej. Stanęliśmy pod ścianą z możliwością pracy dyżurowej na zmianę i obciążeniem po ponad 430 godzin miesięcznie. To dla ludzi po 60-ce nie rokowało dobrze. W trosce o bezpieczeństwo nasze i Pacjentów, nie było innego wyjścia.
W czasie zawieszenia oddziału straty szpitala wynikały z braku osiągnięcia limitów kontraktu z NFZ w tym okresie, chociaż wcześniej, pracując w zespole czterech lekarzy z koleżankami ze Szczecina, wypełnialiśmy kontrakt ponad normę.
Kłamliwe zarzuty pana kierującego obecnie szpitalem mogą posłużyć do wniosku sądowego, jednak mamy nadzieję, że przyjdzie czas na refleksję w jego wydaniu. Nie my jesteśmy winni obecnych problemów szpitala i dziwi nas fakt obrzucania nas tymi zarzutami, tym bardziej, że obecny prezes nie zna ówczesnych problemów kadrowych.
Oczekujemy przemyślanych wypowiedzi prezesa i pozdrawiamy wszystkich Pracowników szpitala, życząc im sukcesów zawodowych i wielkiej odporności w tym trudnym czasie.
Radosław Mikołajewicz i Michał Polko





