piątek, 16 października, 2026
spot_img
spot_imgspot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Sezon lęgowy podsumowany. Ornitolodzy: lisy wykorzystały mroźną zimę i zadomowiły się na wyspach między ptakami

Zakończył się tegoroczny sezon lęgowy, a ornitolodzy zaczynają publikować pierwsze podsumowania tego, co działo się na ptasich wyspach na Zalewie Szczecińskim. Na pierwszy ogień poszły szablodzioby – i jak się okazuje, doczekały się w tym roku sporej, choć w dużej mierze spodziewanej zmiany.

W 2026 roku szablodzioby nie założyły gniazd na Brysnej – wyspie, na której po raz pierwszy przystąpiły do lęgów w 2021 roku. Ptaki wprawdzie próbowały tam gniazdować: naukowcy znaleźli jedno gniazdo z jajami, kilka dołków gniazdowych oraz kilkanaście zaniepokojonych osobników. Ostatecznie jednak szablodzioby opuściły Brysną i przeniosły się na sąsiednią wyspę Śmięcką.

Tam, w trzech koloniach, w szczycie sezonu naliczono 65 gniazd – to rekordowy wynik dla tej konkretnej wyspy. W skali całego kompleksu obu wysp odnotowano jednak spadek liczebności: z 85 par w 2025 roku do 65 par w roku 2026. Mimo tego spadku wynik ten pozostaje najwyższy w Polsce, a opisywane wyspy są jedynym miejscem w kraju, w którym szablodzioby gniazdują regularnie – nieprzerwanie od sześciu lat.

Śmięcka okazała się w tym sezonie miejscem wyjątkowo ważnym nie tylko dla szablodziobów. To właśnie tam znajdowała się jedna z największych w Polsce kolonii śmieszki, licząca około 8300 par, a także zdecydowanie największa w kraju kolonia rybitwy rzecznej – około 800 par.

Sezon nie obył się jednak bez problemów. Podczas surowej zimy 2025/2026 lisy dostały się na obie wyspy po zamarzniętym zalewie i pozostały tam przez cały sezon lęgowy, stanowiąc zagrożenie dla gniazdujących ptaków. W tym kontekście ornitolodzy oceniają tegoroczne wyniki lęgów szablodziobów, śmieszek i rybitw rzecznych jako całkiem dobre, mimo obecności drapieżników, z którymi kolonie musiały się zmagać przez cały sezon.

Ornitolodzy zapowiadają, że kolejne informacje podsumowujące sezon 2026 pojawią się już niebawem.

Skąd wzięły się te wyspy?

Brysna i Śmięcka to nie są naturalne lądy, lecz sztuczne wyspy usypane na Zalewie Szczecińskim przy okazji pogłębiania toru wodnego Świnoujście–Szczecin do głębokości 12,5 metra. Powstały w latach 2021–2022 z urobku wydobywanego z dna podczas prac czerpalnych – inwestor musiał gdzieś zagospodarować ogromne ilości wybieranego z dna materiału, a jednym z rozwiązań było usypanie z niego dwóch nowych lądów.

Nazwy wysp wybrano w internetowym głosowaniu zorganizowanym przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, w którym oddano niemal 22 tysiące głosów. „Brysna” to połączenie słów „bryza” i „sny”, natomiast „Śmięcka” nawiązuje do dawnej, nieistniejącej już osady Śmięć, położonej niegdyś na wschodnim brzegu zalewu. Formalnie obie wyspy noszą dziś inne, oficjalne nazwy – Wyspa Jana Zabawy-Wróblewskiego (dawna Brysna) i Wyspa Tadeusza Przygody-Wronowskiego (dawna Śmięcka) – jednak wśród ornitologów i w mediach wciąż powszechnie funkcjonują ich pierwotne, krótsze nazwy.

Obie wyspy pełnią różne funkcje. Mniejsza z nich, Brysna, o powierzchni około 123 hektarów, została pomyślana od początku jako forma kompensacji przyrodniczej za zniszczenia we florze i faunie dna morskiego powstałe podczas pogłębiania toru wodnego – i pozostaje dziś obszarem przyrodniczym, docelowo rezerwatem ptaków. Większa Śmięcka nadal pełni funkcję czynnego pola refulacyjnego, na które w kolejnych latach trafia urobek z prac konserwacyjnych na torze wodnym – zgodnie z szacunkami Urzędu Morskiego w Szczecinie wyspa ma jeszcze wolne miejsce na urobek na kolejne 30–40 lat.

Mimo że Śmięcka formalnie wciąż „się buduje”, obie wyspy niemal od razu stały się ważnym miejscem lęgowym dla ptaków wodnych i siewkowców. Już w trakcie prac budowlanych piaszczyste fragmenty wysp zasiedliły dziesiątki par sieweczek rzecznych, a na Brysnej zamontowano dodatkowo kilkanaście sztucznych siedlisk dla oharów, które w naturalnych warunkach zakładają gniazda w opuszczonych norach lisów. W kolejnych latach na obu wyspach zaczęły też gniazdować szablodzioby, rybitwy rzeczne i białoczelne, śmieszki oraz inne rzadkie w Polsce gatunki, w tym – jak odnotowano w 2024 roku – pierwszy w historii kraju udany lęg rybitwy wielkodziobej. Brak dostępu drapieżników lądowych przez większość roku był przez lata jednym z głównych powodów, dla których wyspy okazały się tak atrakcyjnym miejscem lęgowym, dlatego dostanie się lisów na wyspy po zamarzniętym zalewie zimą 2025/2026 było dla ornitologów wydarzeniem tak istotnym.

Popularne Artykuły