To nie była zwykła zmiana kadrowa, ale bezprecedensowa demonstracja i absolutne wotum nieufności wobec sposobu zarządzania placówką. Znamy kulisy i powody dymisji całej Rady Nadzorczej Szpitala Barlinek Sp. z o.o. Z ujawnionych dokumentów wynika wprost: organ kontrolny najpierw zażądał natychmiastowego odwołania Prezesa Zarządu. Gdy wniosek nie przeszedł, wszyscy członkowie Rady zrezygnowali ze swoich funkcji!
Dramatyczny zwrot akcji nastąpił 30 lipca 2026 roku i jest bezpośrednim pokłosiem Burzliwej XXXII Nadzwyczajnej Sesji Rady Miejskiej w Barlinku.
Trzyosobowy skład Rady Nadzorczej – Przewodnicząca Elżbieta Kasprzak oraz Członkowie Małgorzata Chojnacka i Maciej Cięciwa – złożył do Zgromadzenia Wspólników (reprezentowanego przez Powiat Myśliborski i Gminę Barlinek) oficjalny wniosek o natychmiastowe odwołanie Prezesa Zarządu.
W ostrym, dwustronicowym uzasadnieniu członkowie organu nadzorczego podsumowali dotychczasową działalność szefa lecznicy. Zarzucają mu m.in.:
-
Przekraczanie kompetencji – samowolne działanie bez wymaganych zgód i z pominięciem procedur.
-
Ukrywanie dokumentów – paraliżowanie pracy Rady Nadzorczej poprzez nieprzekazywanie kluczowych informacji lub wydawanie ich ze znacznym opóźnieniem.
-
Chaotyczne decyzje kadrowe – decyzje podejmowane bez analizy ich wpływu na bezpieczeństwo udzielania świadczeń zdrowotnych.
-
Głęboki konflikt z personelem – utratę zdolności do zarządzania ludźmi, co doprowadziło do groźnej destabilizacji placówki.
-
Narażanie szpitala na ogromne ryzyko prawne, finansowe i wizerunkowe.
W ocenie Rady Nadzorczej Prezes przestał dawać jakąkolwiek rękojmię prawidłowego i bezpiecznego prowadzenia szpitala.
Wobec braku natychmiastowej decyzji o odwołaniu Prezesa, członkowie organu kontrolnego uznali, że dalsze sprawowanie nadzoru w takich warunkach jest fikcją.
Trzydziestego lipca wszyscy trzej członkowie – Elżbieta Kasprzak, Małgorzata Chojnacka oraz Maciej Cięciwa – złożyli oficjalne oświadczenia o rezygnacji ze swoich funkcji ze skutkiem natychmiastowym. W pismach skierowanych do władz Gminy Barlinek i Powiatu Myśliborskiego wprost wskazano, że transparentna współpraca w strukturach spółki przestała istnieć, a skuteczny nadzór nad Szpitalem Barlinek stał się po prostu niemożliwy.
Gest Rady Nadzorczej to potężny wstrząs i jasny sygnał dla mieszkańców oraz pacjentów: w lecznicy trwa głęboki kryzys organizacyjny. Mimo że organ nadzorczy rzucił papierami na znak protestu przeciwko pozostawieniu Prezesa na stanowisku, pytania o przyszłość placówki i bezpieczeństwo leczenia pozostają otwarte.
Decyzja i pełna odpowiedzialność za dalsze losy Szpitala Barlinek leżą teraz wyłącznie po stronie Zgromadzenia Wspólników – Burmistrza Barlinka oraz Starosty Myśliborskiego. Czy udawanie, że problemu nie ma, jest jeszcze w ogóle możliwe?
Do sprawy będziemy wracać.






