Rząd przygotował projekt zmian w przepisach dotyczących funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych, który ma zwiększyć przejrzystość zarządzania ich finansami. Jeśli nowe regulacje wejdą w życie, mieszkańcy będą mogli znacznie łatwiej sprawdzić, jakie umowy zawiera ich spółdzielnia z firmami i instytucjami. Nie oznacza to jednak pełnej jawności wszystkich wydatków. Projekt przewiduje wyraźne ograniczenie dotyczące najmniejszych zakupów.
Najważniejszą zmianą będzie obowiązek prowadzenia wykazu umów zawieranych przez spółdzielnię. Rejestr ma obejmować kontrakty związane zarówno z bieżącym zarządzaniem nieruchomościami, jak i działalnością statutową czy gospodarczą. W wykazie znajdą się podstawowe informacje o stronach umowy oraz jej przedmiocie. Dzięki temu mieszkańcy zyskają możliwość sprawdzenia, z kim współpracuje spółdzielnia i czego dotyczą podpisywane kontrakty.
Projekt zakłada jednak, że obowiązek publikowania nie obejmie wszystkich umów. Z wykazu wyłączone zostaną dokumenty, których wartość nie przekracza 1000 zł, a także umowy dotyczące stosunku pracy. Takie rozwiązanie ma ograniczyć konieczność publikowania setek drobnych zakupów związanych z codziennym funkcjonowaniem spółdzielni. W praktyce mieszkańcy nie znajdą więc informacji o niewielkich wydatkach na środki czystości, materiały biurowe czy drobny sprzęt wykorzystywany przez administrację.
Zmiany mają rozwiązać problem, z którym członkowie spółdzielni zmagają się od wielu lat. Obowiązujące przepisy już dziś dają im prawo do wglądu w umowy zawierane z podmiotami zewnętrznymi. W praktyce skorzystanie z tego uprawnienia często okazuje się jednak trudne, ponieważ mieszkańcy nie wiedzą, jakie dokumenty istnieją i o które mogą wystąpić. Wprowadzenie ogólnodostępnego wykazu ma sprawić, że uzyskanie informacji stanie się znacznie prostsze i nie będzie wymagało domyślania się, jakie kontrakty zostały podpisane.
Nowe przepisy przewidują również rozszerzenie kręgu osób uprawnionych do uzyskiwania dokumentów. Prawo do otrzymywania kopii wybranych umów, faktur czy uchwał mają zyskać także właściciele lokali, którzy nie są członkami spółdzielni, o ile dokumenty dotyczą nieruchomości, w której znajduje się ich mieszkanie. To istotna zmiana, ponieważ dotychczas podobne uprawnienia przysługiwały wyłącznie członkom spółdzielni.
Projekt określa także sposób udostępniania informacji. Większe spółdzielnie, liczące ponad 500 członków, będą zobowiązane do publikowania wykazu na swoich stronach internetowych. Mniejsze podmioty będą mogły samodzielnie zdecydować w statucie, czy informacje będą udostępniane elektronicznie, czy wyłącznie w siedzibie spółdzielni.
Propozycje zmian wywołują jednak dyskusję. Zwolennicy nowych przepisów wskazują, że większa przejrzystość pozwoli mieszkańcom skuteczniej kontrolować sposób wydawania wspólnych pieniędzy oraz ograniczy sytuacje, w których dostęp do dokumentów jest utrudniany. Dotychczas zdarzało się, że spory o udostępnienie umów kończyły się w sądach i ciągnęły przez wiele miesięcy, a nawet lat.
Przeciwnicy zwracają natomiast uwagę na ryzyko ujawniania informacji gospodarczych, które mogłyby zostać wykorzystane przez konkurencyjne firmy lub kontrahentów podczas przyszłych przetargów. Pojawiają się także obawy związane z ochroną danych oraz tajemnicy przedsiębiorstwa. W ich ocenie przejrzystość funkcjonowania spółdzielni jest potrzebna, jednak powinna być wyważona tak, aby nie utrudniała prowadzenia działalności i nie narażała mieszkańców na negatywne konsekwencje wynikające z ujawniania szczegółowych informacji handlowych.
Projekt nowelizacji znajduje się obecnie na etapie prac legislacyjnych. Ostateczny kształt przepisów może jeszcze ulec zmianie, jednak kierunek proponowanej reformy wskazuje, że mieszkańcy spółdzielni mieszkaniowych w przyszłości zyskają szerszy dostęp do informacji o sposobie gospodarowania wspólnym majątkiem.





