piątek, 16 października, 2026
spot_img
spot_imgspot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Zwykłe chłopięce lato zamieniło się w walkę o życie. 11-letni Dominik potrzebuje pomocy, trwa walka czasem

Jeszcze kilka tygodni temu codzienność 11-letniego Dominika z Łobza w województwie zachodniopomorskim wyglądała tak, jak powinna wyglądać codzienność chłopca w jego wieku – piłka z kolegami, rower, bieganie i całe dnie spędzane na podwórku. Dziś Dominik mierzy się z pineoblastomą – rzadkim i agresywnym guzem mózgu IV stopnia złośliwości, a jego rodzice proszą o wsparcie w organizowanej dla niego zbiórce.

Wszystko zaczęło się w sierpniu 2026 roku, gdy chłopiec nagle stracił energię, a u niego pojawiły się wymioty i silne bóle głowy. Początkowo objawy przypominały zwykłą infekcję – podstawowe badania zlecone przez lekarza rodzinnego nie wykazały niczego niepokojącego. Kiedy wymioty ustąpiły, mama Dominika zauważyła, że chłopiec zaczął zezować. Wizyta u okulistki nie wykazała problemów ze wzrokiem, ale lekarka podejrzewała podłoże neurologiczne i skierowała go do szpitala.

20 sierpnia Dominik trafił doszpitala w Szczecinie. Tomografia głowy ujawniła guz mózgu oraz wodogłowie. Chłopiec pozostał w szpitalu, przeszedł zabieg związany z wodogłowiem, a lekarze pobrali biopsję guza. Po zabiegu poczuł się lepiej – ustąpiły wymioty i bóle głowy, a rodzina czekała na wynik biopsji z nadzieją, że najgorsze jest już za nimi. 1 września przyszła diagnoza: pineoblastoma. W ciągu zaledwie kilkunastu dni świat Dominika i jego najbliższych zmienił się nie do poznania.

Trudna droga przed chłopcem

Przed 11-latkiem długa droga leczenia. Rodzina Dominika chce zapewnić mu dostęp do specjalistycznej diagnostyki i leczenia, rehabilitacji oraz niezbędnej opieki na każdym kolejnym etapie choroby. Zebrane w ramach zbiórki środki mają zostać przeznaczone na leczenie, specjalistyczne badania i konsultacje, rehabilitację, dojazdy oraz inne wydatki związane z terapią, które pojawią się w trakcie tej drogi.

Jak podkreślają bliscy chłopca, Dominik powinien dziś myśleć o meczu z kolegami, kolejnej przejażdżce rowerem i o tym, jak długo może zostać na podwórku – nie o szpitalach i leczeniu. To właśnie dlatego rodzice proszą o wsparcie: żeby dać synowi szansę na powrót do zdrowia i zwyczajnego dzieciństwa, które jeszcze niedawno wypełniały zwykłe, chłopięce radości.

Zbiórka dla Dominika prowadzona jest za pośrednictwem fundacji Muszkieterowie Szpiku. Dotychczas udało się zebrać ponad 127 tysięcy złotych z zakładanych 200 tysięcy – to 64 procent potrzebnej kwoty.

Zbiórkę można wesprzeć pod adresem: muszkieterowieszpiku.pl/podopieczni/dominik-niwa

Popularne Artykuły